Kawa to nie wszystko

Kawa to nie wszystko

Osiedlowa kawiarnia, to nie tylko kawa.

Ilustracje narzędzi do parzenia kawy — aeropress, drip, młynek

Są takie projekty, które nie zaczynają się od zapytania ofertowego. Zaczynają się dużo, dużo wcześniej.

W tym przypadku wszystko zaczęło się od kawy, a właściwie od mojej przeprowadzki na ulicę Tęczową.

Monko Coffee to wrocławska palarnia i sieć kawiarni specialty, którą znam od bardzo dawna, jednak dopiero mieszkając w bloku obok stała się jednym z moich ulubionych miejsc. Najpierw regularnie wpadałam tam po kawę, później wzięłam udział w ustawce rowerowej na której poznałam chłopaków: Marcina i Filipa. Rok później powstał run club Coffee Run For Fun, w którym do dziś regularnie biegam.

Nasza współpraca była więc bardzo naturalnym wynikiem spotkań i wspólnych pasji do aktywnego spędzania czasu.

Ilustracje monko.COFFEE na opakowaniach i koszulkach

Ilustracje inspirowane kawą

Moim zadaniem było stworzenie serii ilustracji przedstawiających alternatywne metody parzenia kawy: mokkę, Aeropress oraz French Press. Brzmi banalnie, jednak dla mnie było to bardzo ciekawe wyzwanie.

Każdy projekt tworzę w swoim autorskim stylu ilustracyjnym, dlatego zależało mi, aby zachować jego charakter, a jednocześnie stworzyć kompozycje, które będą czytelne dla miłośników Monko i dobrze odnajdą się na różnych nośnikach.

Inspiracją były oczywiście same metody parzenia, ale również ich forma, charakterystyczne proporcje i drobne detale, które osoby pijące kawę rozpoznają od razu.

W takich projektach najbardziej lubię to, że mogę połączyć ilustrację z projektowaniem użytkowym. Stworzyć coś, co nie jest tylko ozdobą, ale staje się częścią produktu i samej marki.

Od ilustracji do produktu

Gotowe ilustracje trafiły na koszulki dla ekipy i są także dostępne w sprzedaży. Ozdobiły też etykiety kaw w zestawie prezentowym „Alternatywy 3”.

Najlepszy moment to ten, w którym projekt przestaje istnieć wyłącznie na ekranie komputera. Można go dotknąć, zobaczyć na opakowaniu, spotkać w kawiarni albo… na kimś, kto właśnie ma na sobie zaprojektowaną przeze mnie koszulkę. To zawsze daje ogromną satysfakcję.

Dlaczego lubię takie współprace?

Najbardziej cenię projekty, które wyrastają z autentycznych relacji między ludźmi. Z ekscytacją siadam wtedy do pracy!

Nie projektowałam dla marki, której wcześniej nie znałam. Projektowałam dla miejsca, które odwiedzałam, w którym obsługa wie jaką kawę lubię najbardziej, i którego społeczność w pewnym momencie stała się częścią mojego życia. Kawiarnia z duszą i ludzie z wielkim sercem.

Obserwowanie, jak z pozornie zwyczajnych spotkań rodzą się projekty, które później zaczynają żyć własnym życiem. To najlepsza część pracy projektanta.